Mariusz Tymosz
Jak syn Warrena Buffeta w wieku 19 lat zainwestował 90 tysięcy dolarów w akcje Berkshire, które obecnie są warte 200 milionów dolarów.
W 1977 roku, kiedy syn Warrena Buffeta ukończył 19 lat, otrzymał spadek – dochód ze sprzedaży farmy dziadka, który jego ojciec zamienił na akcje Berkshire Hathway o wartości 90 tysięcy dolarów. „Zrozumiałem, że nie powinienem oczekiwać niczego więcej” mówi Peter – zdobywca nagrody Emmy, muzyk i filantrop. W swoim pamiętniku we wpisie z 2010 roku napisał „Życie jest takie, jak je sobie ułożysz”. Chociaż on i jego rodzeństwo otrzymali ogromną sumę pieniędzy od ojca na działalność charytatywną, kwota 90 000$ była jedynym spadkiem, jaki Peter otrzymał na własny użytek.
Co robi przeciętny nastolatek z takimi kwotami pieniędzy? Wydaje je na luksusowy samochód lub mieszkanie nad oceanem? Lata samolotem pierwszą klasą po całym świecie. Jednak najmłodszy z dzieci Buffeta Peter pisze „Miałem tą przewagę, że widziałem jak dwójka mojego rodzeństwa szybko roztrwoniła większość swoich pieniędzy. Ne chciałem podążać tą samą ścieżką”
Jak Peter Buffet odnalazł swoją życiową drogę
Kiedy Peter otrzymał spadek, postanowił zrealizować marzenie o zostaniu muzykiem. Sprzedał więc swoje udziały i wykorzystał pieniądze, „aby kupić czas potrzebny na ustalenie, czy mógłby realizować się w muzyce”. Jego pierwszym krokiem było porzucenie studiów na Uniwersytecie Stanforda. Chociaż Peter przyznaje, że nie miał zielonego pojęcia jak zostać zawodowym muzykiem, jednak zdał sobie sprawę, że nie stanie się to tylko poprzez wzięcie wszystkich otrzymanych pieniędzy. W związku, z czym opracował budżet i przeniósł się do San Francisco, gdzie mieszkał bardzo oszczędnie w małej kawalerce. Jak pamięta, jego jedyną ekstawagancją była rozbudowa sprzętu nagraniowego.
Pracował nad doskonaleniem swojego rzemiosła, zarówno jako pianista, jak i producent muzyczny. Pisał muzykę, eksperymentował z dźwiękami i technikami nagrywania. Umieścił nawet swoje ogłoszenia w “San Francisco Chronicle”, a następnie podjął się nieodpłatnej pracy. Z czasem Peter osiągnął sukces w karierze muzycznej na jaki liczył. Osiągnięcia jego nie miały nic wspólnego z protekcją ojca. Wszystko zaczęło się pewnego dnia, kiedy mył swój stary samochód, a sąsiad którego często widywał (ale ledwo go znał), zatrzymał się i zapytał jak zarabia na życie. „Powiedziałem mu, że mam problemy z komponowaniem” wspomina Peter w swojej książce. Wkrótce po tym sąsiad przedstawił go swojemu zięciowi, animatorowi potrzebującemu muzyki reklamowej dla nowo powstającego kanału telewizji kablowej. Kanał ten wyznaczał fenomen kulturowy XX wieku, a nazywał się MTV.
W wieku 62 lat Peter wydal kilkanaście albumów studyjnych, głownie w kategoriach muzyki new age i abient. Pracował także nad muzyką do hitowego filmu „Tańczący z wilkami”.
Dlaczego czas może być największą inwestycja ze wszystkich
Patrząc w przeszłość. Peter mówi, że istniała inna droga, którą mógł obrać: ukończyć studia i znaleźć dobrze płatną pracę, być może w firmie ojca, nie naruszając przy tym wartości swojego majątku. Według obliczeń CNBC, akcje Berkshire Hathway o wartości 90 000 $ w 1997 r., byłyby warte 200 mln dolarów na dzień 6 maja 2020 r., co daje łączy zwrot w wysokości ponad 250 000%. „Ale nie dokonałem tego wyboru i ani przez chwilę tego nie żałuje” – pisze Peter. Wykorzystałem moje możliwości, aby kupić coś o wiele cenniejszego, niż same pieniądze: „Wykorzystałem je, aby kupić czas”. I ten właśnie czas pozwolił mu odnieść sukces w wykonywaniu pracy, którą pokochał. Na etapie wczesnego dzieciństwa Peter nauczył się bardzo ważnej lekcji na temat etyki pracy. Jak nauczył go ojciec celem pracy nie jest zarabianie jak największej ilości pieniędzy (to jak wyjaśnia Peter, nazywa się etyką bogactwa). Chodzi raczej o robienie czegoś, co kochasz, co sprawia, że każdego ranka z radością wstajesz z łóżka.
To rozróżnienie łatwo przeoczyć w przypadku Warrena, ponieważ praca, którą kocha najbardziej –inwestowanie – dotyczy wyłącznie pieniędzy. Jest to praca, w której jeśli robisz to dobrze i robisz to z pasją, to nie możesz się nie stać bardzo, bardzo bogatym. Ale Warren nigdy nie robił tego dla pieniędzy. W życiu codziennym dziś radzi młodym ludziom „Podejmij pracę, która podjąłbyś, gdybyś był bogaty”.
Nie podążaj najłatwiejszą drogą
Większość z nas nie będzie miała szansy zrobić tego co zrobił Peter. „Dobrze zdaję sobie z tego sprawę, że mój spadek to więcej, niż młodzi ludzie otrzymują na start w dorosłe życie” – przyznaje w książce. „Posiadanie tych pieniędzy było przywilejem, darem, na który nie zasłużyłem”. Jednocześnie stara się podkreślić : „Istnieje wiele osób uprzywilejowanych, czy to pod względem pieniędzy, wsparcia emocjonalnego, czy jakiegoś wyjątkowego talentu, lub możliwości” – wyjaśnia Peter. „Ale nie rozumieją wartości upływającego czasu i zamiast tego próbują pędzić do swojego przeznaczenia” – i w rezultacie kończą „w pracy która może lub nie jest dla nich odpowiednia, może, ale nie musi być satysfakcjonująca”.
„Bez tych setek nieopłacanych godzin spędzonych na majstrowaniu przy sprzęcie do nagrywania, nie odnalazłbym swojej drogi, ani kierunku rozwoju” Robienie tego pisze – „Wymagało duzo cierpliwości i czasu”. „W tych trudnych momentach nauczyłem się o sobie więcej i swoim charakterze, niż kiedykolwiek wcześniej. Tym bardziej wtedy, kiedy dysponowałbym ogromem pieniędzy i frunął przez życie” – powiedział Peter w wywiadzie dla telewizji NPR. „Szczerze uważam, że odmowa mojego ojca (pozwolenia na beztroskie życie) była aktem miłości – jakby chciał powiedzieć: „Wierzę w Ciebie i nie potrzebujesz mojej pomocy”.
Źrodło CNBC
