Autor: Mariusz Tymosz
Jeśli mieszkasz w Ameryce, nie możesz handlować kryptowalutowymi instrumentami pochodnymi. A jeśli jesteś dużą międzynarodową platformą do handlu kryptowalutowymi instrumentami pochodnymi, nie możesz pozwolić obywatelom amerykańskim handlować tego typu produktami, gdy nie zarejestrowałeś się u federalnego regulatora CFTC, czyli Komisji ds. Handlu Towarami i Kontraktami Terminowymi. Na początku bieżącego roku ten właśnie regulator oskarżył Binance – największą na świecie giełdę kryptowalut, za łamanie przepisów. Firma zarabia głównie na pobieraniu opłat za transakcje kryptowalutowe. Zhao założył firmę w Chinach w 2017 roku, a następnie opuścił kraj, aby uniknąć ataków chińskiego rządu na zasoby cyfrowe.
Formalne oskarżenia
CFTC twierdzi, że Binance i jej dyrektor generalny naruszyli amerykańskie przepisy handlowe, między innymi potajemnie szkoląc klientów „VIP” w Stanach Zjednoczonych, jak unikać kontroli. Komisja, która reguluje handel instrumentami pochodnymi w USA, powiedziała, że firma i jej dyrektor generalny, Changpeng Zhao, „poinstruowali swoich pracowników i klientów, aby obchodzili kontrole w celu maksymalizacji zysków korporacyjnych”.
CFTC w swoim postępowaniu nie może postawić zarzutów karnych, ale może domagać się wysokich kar i potencjalnie zakazać Binance rejestracji w USA w przyszłości.
Binance odpowiedział, że pozew był „nieoczekiwany i rozczarowujący”, dodając, że w ciągu ostatnich dwóch lat dokonał „znaczących inwestycji”, aby upewnić się, że inwestorzy z USA nie są aktywni na platformie. Gdy wiadomość o pozwie pojawiła się u Zhao, znany jako „CZ”, ten napisał na Twitterze, wskazując na część poprzedniego oświadczenia: „Ignoruj FUD, fałszywe wiadomości, ataki itp.” (FUD to powszechnie używany akronim wśród krypto-ludzi, który oznacza „strach, niepewność, wątpliwość”). Binance od dawna twierdzi, że nie podlega prawu USA, ponieważ nie ma fizycznej siedziby w Ameryce. Albo gdziekolwiek, naprawdę – Zhao twierdzi, że siedziba firmy znajduje się tam, gdzie on się znajduje w dowolnym momencie, „odzwierciedlając celowe podejście do próby uniknięcia regulacji”, zgodnie z pozwem CFTC.
Najbardziej strzeżony sekret
Pozew CFTC z pewnością nie jest dobrą wiadomością dla Binance, ani dla rynku kryptowalut. Ale to nie do końca zdarzenie sejsmiczne, które było efektem upadku FTX, czy też wywołane krachem kryptowalut takich jak Terra, czy Luna.
Być może najbardziej znaczącą częścią pozwu jest sposób, w jaki CFTC głośno przywołuje jeden z najbardziej strzeżonych sekretów w całej branży kryptowalutowej: że klienci ze Stanów Zjednoczonych nie tylko uzyskują dostęp do ryzykownych kryptowalutowych instrumentów pochodnych (do których nie powinni mieć dostępu) ale jest to również cholernie łatwe do zrobienia.
Wszystko, czego każdy potrzebuje, to VPN i żelazny żołądek, ponieważ kryptowalutowe instrumenty pochodne to lewarowane zakłady na szalenie niestabilne aktywa.
Według Timothy Cradle, eksperta ds. zgodności i regulacji kryptowalut w Blockchain Intelligence Group prawdopodobnym rezultatem będzie to, że Binance zapłaci „setki milionów dolarów” kar i nie będzie mógł zarejestrować giełdy instrumentów pochodnych w przyszłości. To „ostateczny cios dla użytkowników ich usług zlokalizowanych w USA i znaczący wpływ na przychody Binance”, ponieważ w pozwie zarzuca się, że użytkownicy z USA generują 16% przychodów z produktów pochodnych Binance.
W międzyczasie Coinbase, największa giełda kryptowalutowa notowana w USA, otrzymała od SEC tzw. Zawiadomienie Wellsa (zwykle poprzedzające działania egzekucyjne) za możliwe naruszenie prawa dotyczącego papierów wartościowych.
I tak dla przypomnienia: branża kryptowalutowa straciła na początku marca dwa największe powiązania z głównym nurtem finansów — Silvergate i Signature Bank.
W ogniu krytyki
Następstwem wszczętego postępowania przez CFTC na początku roku jest pozew Komisji Papierów Wartościowych i Giełd (Securities and Exchange Commision – SEC). Główny regulator Wall Street, twierdzi, że firma działała z „rażącym lekceważeniem” amerykańskich przepisów dotyczących papierów wartościowych i oskarżyła firmę o prowadzenie nielegalnej giełdy w Stanach Zjednoczonych, a także mieszanie funduszy klientów o wartości miliardów dolarów. Ten zarzut rowniez postawiono dyrektorowi generalnego Binance, Changpeng Zhao, znanego jako CZ.
„Poprzez 13 zarzutów twierdzimy, że podmioty Zhao i Binance zaangażowały się w rozległą sieć oszustw, konfliktów interesów, nieujawniania informacji i wyrachowanego uchylania się od prawa” – powiedział przewodniczący SEC Gary Gensler.
SEC twierdzi również, że Zhao i Binance pomieszały aktywa klientów, a nawet przekierowały część do podmiotu kontrolowanego przez Zhao. W pozwie zarzuca się ponadto, że Zhao i Binance wiedziały, że naruszają prawo USA.
„CCO Binance bez ogródek przyznał się innemu dyrektorowi ds. zapewnienia zgodności Binance w grudniu 2018 r., że działamy jako pieprzona nielicencjonowana giełda papierów wartościowych w USA, bracie”, czytamy w pozwie, odnosząc się do dyrektora ds. zgodności firmy.
Nieudolna obrona
Rzecznik Binance powiedział, że firma poważnie traktuje zarzuty SEC, ale uważa, że oskarżenia agencji są „nieuzasadnione”. „Z całym szacunkiem nie zgadzamy się z zarzutami SEC, że Binance działał jako niezarejestrowana giełda papierów wartościowych lub nielegalnie oferował i sprzedawał papiery wartościowe” – napisała firma w oświadczeniu. „Ze względu na naszą wielkość i rozpoznawalność nazwy na całym świecie, Binance stał się łatwym celem złapanym w środku amerykańskiego przeciągania liny regulacyjnej”.
W celu uspokojenia klientów w jednym z ostatnich tweetów Zhao powiedział, że jego zespół „jest w pogotowiu, zapewniając stabilność systemów, w tym wypłat i depozytów”.
Amerykańskie organy regulacyjne zintensyfikowały kontrolę platform kryptowalutowych od czasu upadku FTX, giełdy założonej przez Sama Bankmana-Frieda, w listopadzie ubiegłego roku. Zanim złożył wniosek o upadłość, FTX na krótko szukał ratunku za pośrednictwem swojego znacznie większego rywala, Binance, ale transakcja została szybko odwołana, a Binance powiedział, że problemy FTX są „poza naszą kontrolą lub możliwością pomocy”.
FTX znajduje się obecnie w centrum tego, co prokuratorzy federalni nazwali jednym z największych oszustw finansowych w historii Stanów Zjednoczonych. Bankman-Fried nie przyznał się do wielu zarzutów oszustwa i spisku i oczekuje na proces. Kilku jego byłych partnerów biznesowych przyznało się do winy i współpracuje z władzami.
Podsumowując, nie jest to wspaniały okres dla branży, która nieustannie nadwyręża wiarygodność, nawet gdy jest gorąco. A teraz zdecydowanie.
Źródło:
https://edition.cnn.com/2023/03/27/business/binance-cftc-lawsuit/index.html
https://edition.cnn.com/2023/06/05/business/sec-sues-binance/index.html
