Stopy procentowe w Polsce

Autor: Mariusz Tymosz

 

W ostatnim czasie jednym z głównych tematów w polskich mediach są stopy procentowe. Największe wzrosty ich poziomów od lat przykuwają szczególną uwagę kredytobiorców. Kolejne podwyżki zaś,  powodują coraz większe spustoszenia w ich portfelach. Czy było to totalne zaskoczenie, a może podwyżki były do przewidzenia ? Postaramy przyjrzeć się bliżej temu zagadnieniu.

Czym jest stopa procentowa?

Stopa procentowa jest ceną pieniądza, jaką należy zapłacić za jego pożyczenie. Warunkuje cenę, jaką trzeba będzie ponieść, pożyczając od banku środki, jak również cenę, jaką zapłaci bank, jeśli zdecydujemy się mu oddać środki w depozyt. Głównym powodem, dla którego ekonomiści ustalają odpowiednie poziomy stóp procentowych, jest zapewnienie stabilności waluty. Każda zmiana stóp procentowych ma swoje odzwierciedlenie w gospodarce, a co za tym idzie, w finansach każdego z nas.

Zasadnicza zmiana na rynku

Jeszcze niespełna rok temu jedna z najważniejszych osób w państwie polskim prezes NBP zapewniał, że nie grozi nam inflacja, a ryzyko wzrostu stóp procentowych jest minimalne. Wprowadził w ten sposób w błąd wielu kredytobiorców, którzy w ostatnim czasie podjęli decyzje kredytową. Co spowodowało tak nagłą zmianę podejścia w tej sprawie? Powodów było kilka, ale najważniejszym, wymykająca się spod kontroli inflacja, która na jesieni zeszłego roku wzrosła do poziomu 6-8%. Obecnie najnowszy raport GUSu mówi już o poziomie 11%. Sytuacja w gospodarce zaczęła się znacząco komplikować, krótko mówiąc innego wyjścia nie było.

Początek cyklu podwyżek

O ile pandemia, czy wybuch wojny był dla większości trudny do wyobrażenia, a tym bardziej do przewidzenia, o tyle wzrost stóp procentowych już nie koniecznie. Przed pandemią stopa referencyjna w kraju nad Wisłą przez 5 lat utrzymywała się na poziomie ok. 1,50 procent. W okresie pandemii wskaźniki te należały do najniższych w historii. Dla porównania średni poziom stóp procentowych w Polsce w ostatnich 30 latach wynosił około 5%. Tak, więc scenariusz wzrostowy z niemal zerowego poziomu mógł być tylko jeden.

Źródło: NBP

 

Okres niemal zerowych stóp procentowych jest już za nami, a RPP od października 2021  kontynuuje comiesięczne ich podnoszenie. W tym czasie RPP podwyższyła stopę referencyjną o ponad 400pb do 4,50 procent. Szacuje się, że średnia rata kredytu hipotecznego w tym czasie wzrosła o ponad 50% i stanowi to dla wielu rodzin znaczące obciążenie domowego budżetu

Rekordowa sprzedaż i załamanie na rynku hipotek

Ultraniski poziom stóp procentowych spowodował zmniejszenie zainteresowania lokatami w bankach, jednocześnie zwiększając zdolność kredytową wielu Polaków. W konsekwencji czego rok 2021 był rekordowy pod względem sprzedaży hipotek w Polsce. Najlepszym miesiącem był październik, kiedy to banki udzieliły długoterminowych kredytów na kwotę 8,6 mld złotych, co stanowi historyczny rekord. Duża część kredytobiorców bardzo szybko zapomniała o ryzyku związanym ze wzrostem kosztów obsługi zadłużenia. Oliwy do ognia dolały kampanie reklamowe banków, zachęcające Polaków do kredytów, argumentując tym, że są one najtańsze w historii. Bardzo szybko sytuacja uległa zmianie. Gwałtowne i wysokie podwyżki stóp procentowych przez RPP spowodowały odwrócenie trendu. Z początkiem bieżącego roku byliśmy świadkami szybkiego spadku zainteresowania kredytami długoterminowymi, o przeszło 30%.

Lokaty bankowe

Teoretycznie wzrost stopy procentowej powinien także wpłynąć na podniesienie oprocentowania lokat bankowych. Jednak oszczędzający, póki co nie mogą liczyć na większe zyski z odkładanego kapitału, ponieważ banki na ten moment nie zapowiadają wzrostu ich oprocentowania. Spowodowane jest to nadpłynnością sektora bankowego, a mówiąc prościej – banki mają na tyle dużo gotówki, że nie muszą zachęcać klientów do przekazywania im depozytów. Jeśli niektóre instytucje zdecydują się na podwyższenie oprocentowania lokat, to będzie to podwyżka raczej symboliczna, o około 0,4-0,5%.

 Prognoza na najbliższe lata

Wiele wskazuje na to, że ciemne chmury pozostaną z nami na dłużej. Inflacja rozpędziła się na dobre i niewiele wskazuje na to, że miałaby wkrótce wyraźnie wyhamować. Przedłużająca się wojna na Ukrainie, wysokie ceny surowców, a także szybujące w górę ceny płodów rolnych tu nie pomagają. Dalsze podwyżki stóp procentowych są tylko kwestią czasu. Według większości prognoz stopy procentowe w tym roku mogą wzrosnąć w Polsce nawet do poziomu 7%. Polska nie jest w tej kwestii osamotniona, wzrosty stóp procentowych obserwujemy niemal na całym świecie. W najbliższych miesiącach cykl podwyżek zapowiedział również  amerykański bank centralny FED. Jak długo pozostaną z nami wysokie poziomy stóp procentowych, zależy przede wszystkim od rozwoju sytuacji na świecie. Jeśli wojna na Ukrainie zakończy się szybko i pozytywnie dla świata zachodniego, inflacja wróci do akceptowalnych poziomów, w ciągu 2-3 lat możemy powrócić niskich poziomów stóp procentowych. W przeciwnym razie konsekwencje dla gospodarki światowej mogą być jeszcze bardziej dotkliwe i długotrwałe.

 

 

Zostaw komentarz